STREFA WIEDZY

#CASESTUDY | Disney pod ostrzałem: Analiza sporu prawnego po śmierci z powodu alergii w Disney Springs

To Ci się przyda zanim zaczniesz zapoznawać się z analizą sprawy:

a) Źródła:

PLAINTIFF’S RESPONSE IN OPPOSITION TO DEFENDANT, WALT DISNEY PARKS AND RESORTS U.S., INC.’S MOTION TO COMPEL ARBITRATION AND STAY CASE
DEFENDANT WALT DISNEY PARKS AND RESORTS U.S., INC.’S MOTION TO COMPEL ARBITRATION AND STAY CASE

grafika: https://disneyconnect.com/disney-history/

b) Warto wiedzieć: Arbitraż – jest jedną z alternatywnych metod rozwiązywania sporów. Pozwala rozstrzygnąć spór, bez udziału sądu powszechnego. Rolę sędziów w postępowaniach arbitrażowych pełnią specjalnie do tego powołani arbitrzy. Sąd arbitrażowy może orzekać w sprawach o prawa majątkowe oraz o prawa niemajątkowe, które mogą być przedmiotem ugody. Wyjątkiem są sprawy dotyczące przyznania alimentów.

c) Jeśli chcesz dowiedzieć się jak wygląda w Polsce arbitraż, ile kosztuje i jak przebiega: https://www.biznes.gov.pl/pl/portal/001087

 

O co tutaj chodzi?

W ostatnim czasie Disney znalazł się w centrum kontrowersji, która wywołała falę oburzenia w mediach społecznościowych i mediach tradycyjnych. Wszystko zaczęło się od tragicznego zdarzenia, które miało miejsce w październiku 2023 roku, gdy Kanokporn Tangsuan, lekarka z Nowego Jorku, zmarła z powodu reakcji alergicznej po posiłku w restauracji Raglan Road Irish Pub and Restaurant, na terenie Disney Springs w Orlando. Sprawa ta szybko przekształciła się w skomplikowany spór prawny z udziałem Disneya, który wywołał poważne pytania dotyczące odpowiedzialności prawnej, klauzul arbitrażowych i praw konsumentów. Odbiór sytuacji był tak zły, że po dniach krytyki Disney wycofał się z arbitrażu, co oznacza, że rodzina będzie mogła dochodzić swoich praw w sądzie.

Aktualnie możesz nie zgadzać się z prawnikami Disneya (i oczywiście to rozumiem), ale przynajmniej zrozumiesz ich argumenty.

 

5 października 2023 roku Jeffrey Piccolo i jego żona Kanokporn zjedli kolację w Raglan Road, irlandzkim pubie znajdującym się na terenie Disney Springs. Kanokporn będąc świadoma swoich poważnych alergii na nabiał i orzechy, podjęła wszelkie możliwe środki ostrożności, aby upewnić się, że jej posiłek będzie wolny od alergenów. Kelner w restauracji zapewnił ją i jej męża, że jedzenie będzie przygotowane z uwzględnieniem jej alergii. Mimo tych zapewnień, niektóre potrawy na jej talerzu nie miały oznaczeń informujących o braku alergenów, co wzbudziło dodatkowe pytania ze strony pary. Po kilkukrotnym zapewnieniu przez kelnera, że jedzenie jest bezpieczne – Kanokporn zjadła posiłek.

 

Niestety, niedługo po posiłku, gdy była na zakupach w Planet Hollywood, Kanokporn doznała ostrej reakcji alergicznej, która ostatecznie doprowadziła do jej śmierci w szpitalu. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu była anafilaksja wywołana spożyciem produktów zawierających nabiał i orzechy.

 

W związku z tym Piccolo złożył pozew przeciwko Raglan Road i Walt Disney World Resorts 22 lutego 2024 roku. Podstawa odpowiedzialności restauracji była niezwykle prosta. Strona powodowa twierdzi, że restauracja zaniedbała swoje obowiązki – Raglan Road miało obowiązek zachować staranność wobec swoich klientów aby zapewnić, że jedzenie oznaczone jako wolne od alergenów rzeczywiście będzie wolne od alergenów i rzekomo nie wywiązało się z tego obowiązku.

 

Co nie jest zaskakujące? To, że powód włączył Disneya do pozwu, co było już tylko troche bardziej skomplikowane. W pozwie twierdzono, że Piccolo polegał na oświadczeniach na stronie internetowej Disneya mówiących o tym, że restauracje na jego terenie mogą dostosować menu do alergii, kiedy decydował się na jedzenie w Raglan Road. Pozew wskazuje, że:

 

„Disney reklamuje i przedstawia publicznie, że alergie pokarmowe i/lub dostosowanie osób z alergiami pokarmowymi są priorytetem w jego parkach i kurortach w tym w Disney Springs, i że goście mogą skonsultować się z szefem kuchni lub członkiem obsługi przeszkolonym w zakresie specjalnych diet przed złożeniem zamówienia”.

 

 

Obecnie strona z Menu Raglan Road po złożeniu pozwu przez Piccolo, dodała zrzeczenie się odpowiedzialności na stronie internetowej:

 

https://www.disneyworld.eu/dining/disney-springs/raglan-road-irish-pub-and-restaurant/menus

  

Arbitraż i PR-owy strzał w kolano

Dotychczasowa sytuacja prowadzi nas do procesu sądowego, który stworzył koszmar PR-owy dla Disneya. 11 kwietnia 2024 roku prawnicy Disneya zgłosili swoje uczestnictwo w sprawie w sądzie stanowym. Prawnicy Disneya oczywiście przygotowali wnioski o dostarczenie dowodów i złożyli odpowiedź, zaprzeczając odpowiedzialności.

 

3 czerwca 2024 roku Disney złożył wniosek o przymusowy arbitraż w postępowaniu stanowym, argumentując, że powód musi rozstrzygnąć swoje roszczenia w drodze arbitrażu, ponieważ:

  1. J. Piccolo, w swoim indywidualnym charakterze, rzekomo zgodził się na arbitraż jakiegokolwiek sporu z Walt Disney Parks and Resorts, gdy w 2019 roku założył konto Disney+ na swojej konsoli PlayStation,
  2. Przed śmiercią swojej żony w 2023 r., Piccolo, w swoim indywidualnym charakterze, korzystał ze strony internetowej Walt Disney Parks and Resorts do zakupu biletów do EPCOT (park rozrywki), których nigdy nie użyto.

 

 

Wiele osób błędnie powielało informację twierdząc, że Disney próbuje całkowicie oddalić sprawę z powodu klauzuli arbitrażowej, co nie jest do końca prawdą.

 

Faktem jest, że sprawa w sądzie stanowym zostałaby oddalona, następnie przeniesiona do arbitrażu, gdzie odbyłby się pełen proces. Arbitraż jest formą alternatywnego rozwiązywania sporów, gdzie strony zgadzają się na przekazanie swojego sporu jednemu lub więcej arbitrów zamiast iść do sądu (o tym czym jest arbitraż i jak wygląda w Polsce znajdziesz w linkach na samym początku wpisu). Arbitraż jest często krytykowany w mediach, ale może być równie skuteczny jak sam proces, a w wielu przypadkach nawet lepszy (np. przez zdecydowanie szybsze i sprawniejsze terminy):

  1. Postępowania mogą być często bardziej ograniczone, co sprawia, że arbitraż jest często tańszy niż proces sądowy (tym bardziej jak w tym przypadku w sądzie stanowym).
  2. Czasami arbiter pełniący rolę sędziego jest także ekspertem w danej dziedzinie, co oznacza, że może być o wiele bardziej zaznajomiony z tematem sporu. Z drugiej strony, jedna lub obie strony będą musiały pokryć koszty takiego arbitra.
  3. Często również arbitraż nie jest dostępny publicznie.

 

Pamiętajmy, że skupiamy się tutaj na ,,podwórku zza oceanu” i stosowanych tam praktyk, które nieco różnią się od europejskich. To, czy strona zgodziła się na arbitraż w danej sprawie, jest po prostu kwestią interpretacji umowy. Wystarczy spojrzeć na umowę, którą strony podpisały i zobaczyć, czy klauzula arbitrażowa obejmuje właśnie tę sytuację, a strona nie może być zmuszona do arbitrażu w przypadku sporu, którego nie zgodziła się poddać arbitrażowi. Chociaż intencja stron jest kluczowa, sądy ogólnie sprzyjają arbitrażowi (przez przeciążenie w systemie sądownictwa), więc wszelkie wątpliwości co do zakresu spraw im podlegającym powinny być rozstrzygane na korzyść właśnie przekierowania na odpowiednie tory procedury arbitrażu (np. Federal Arbitration Act).

 

Wynik i ustalenia takiego postępowania arbitrażowego są zazwyczaj ostateczne i wiążące, co oznacza, że trudno je obalić w sądzie. Jeśli kiedykolwiek korzystałeś z jakiejkolwiek strony internetowej, prawdopodobnie zgodziłeś się na obowiązkowy arbitraż, nawet nie wiedząc o tym, dlatego że klauzule arbitrażowe znajdują się w drobnym druku Regulaminów (strony, usług, serwisu, sklepu itd.) I bardzo prawdopodobnie to właśnie stało się i tutaj – Piccolo zapisał się na Disney+, co obejmowało umowę (regulamin to umowa), która zawierała klauzulę arbitrażową.

Czy strony zgodziły się poddać ten konkretny spór arbitrażowi?

W tej sprawie Disney przedstawił dwa argumenty, które mogłyby zmusić do arbitrażu. Po pierwsze:

  1. Disney argumentował, że Piccolo zgodził się na arbitraż, kiedy zapisał się na okres próbny Disney+ w 2019 roku.
  2. Po drugie Disney twierdził, że zakup biletów do EPCOT (park rozrywki) w 2023 roku potwierdził ich zgodę na warunki umowy, w tym klauzulę arbitrażową.

 

Kiedy korzystasz ze strony w USA, zapisujesz się na Disney+, tworzysz konto, które będzie używane do zakupu dowolnych produktów Disney, to podczas tworzenia tego konta musisz zaakceptować warunki użytkowania. Warunki użytkowania wymagają poddania sporu arbitrażowi, np.:

https://disneytermsofuse.com/english/#These-Terms-of-Use-Are-a-Contract-Between-You-and-Us

 

Czym są usługi Disney? Warunki użytkowania i Regulamin definiują usługi Disney jako strony, oprogramowanie, aplikacje, treści, produkty i usługi. Na podstawie tego szerokiego języka, Disney argumentował, że obecna sprawa mieści się w zakresie klauzuli arbitrażowej i musi być rozstrzygana w drodze arbitrażu.

 

W rzeczywistości, zanim nawet doszło do pytania czy spór może być poddany arbitrażowi, Disney argumentował, że arbiter ma wyłączną władzę do rozstrzygania jakiegokolwiek sporu dotyczącego interpretacji, zastosowania lub wykonalności warunków umowy co oznacza, że zgodnie z umową sprawa musiała zostać wyjęta spod jurysdykcji sądu stanowego i przekazana arbitrowi, który miałby decydować, czy klauzula arbitrażowa była wystarczająco szeroka, aby objąć bieżący spór. To wcale nie jest nietypowe – arbitrzy często podejmują takie decyzje, a klauzule arbitrażowe często są pisane w taki sposób, aby umożliwić im podejmowanie takich decyzji.

 

Teraz prawdopodobnie zaczynasz zauważać, dlaczego argument Disneya nie był aż tak szalony, jak się na początku wydawało (mi również).

 

Kto jest odpowiedzialny?

Jest niewielka wątpliwość, że restauracja sama w sobie byłaby prawdopodobnie odpowiedzialna, jeśli zarzuty w pozwie są prawdziwe, a warto pamiętać, że Disney sam w sobie nie był właścicielem restauracji (restauracja jest położona na terytorium parku, którego właścicielem jest Disney). Powód próbowali więc stworzyć odpowiedzialność między samą restauracją a Disneyem na podstawie oświadczeń zamieszczonych na stronie internetowej Disneya. To też nie jest całkowicie pozbawione sensu – Disney rzekomo złożył szereg oświadczeń na temat wolnego od alergenów charakteru jedzenia lub możliwości dostosowania posiłków, co mogłoby uczynić go odpowiedzialnym za szkody poniesione przez powoda. Te oświadczenia były jednak przekazywane za pośrednictwem strony internetowej Disneya, która jest znacznie bliższa koncepcji Disney+ niż sama restauracja fizyczna.

 

Disney argumentował, że te same warunki użytkowania, które obowiązują w przypadku konta Disney+, miałyby zastosowanie do dostępu do ich głównej strony internetowej, a więc istnieje przynajmniej argument przemawiający za tym, że definicja ,,sporu” i ,,usług Disney” obejmuje próbę pośredniego przypisania odpowiedzialności Disneyowi na podstawie jego strony internetowej. Nie chodziło tu o to, czy sama restauracja była odpowiedzialna, czy Disney był odpowiedzialny – powód po prostu chcieli wciągnąć obie strony do procesu, co jest normalną praktyką.

 

Argumenty, dajcie mi argumenty!

 

  1. Powód argumentował, że sprawa jego żony nie powinien być związany umową arbitrażową. Twierdzi, że nawet jeśli klauzula arbitrażowa była ważna, to obejmowała ona jedynie spory związane z Disney+, a nie sprawy dotyczące parków Disneya (i stojącej tam restauracji), co prawdopodobnie większość ludzi by pomyślała, gdyby usłyszała tę historię po raz pierwszy.
  2. Piccolo argumentował również, że klauzula arbitrażowa była nieważna, ponieważ nie miał faktycznego ani domniemanego powiadomienia o warunkach użytkowania na stronie internetowej Disneya, ponieważ strona ta nie odnosiła się do nich ani nie zawierała odpowiednich linków, sama w sobie kolidowała z innymi warunkami, co w efekcie czyniło ją niejasną i niezrozumiałą.
  3. Wdowiec argumentował, że warunki użytkowania były praktycznie ukryte w innym dokumencie, który był podlinkowany, a po kliknięciu linku do którejkolwiek z umów, linki te prowadziły do długich dokumentów, które zawierały klauzulę arbitrażową wśród wielu innych warunków. Nie było żadnej wzmianki ani ostrzeżenia na ekranie rejestracji Disney+, że warunki zawierają jakąkolwiek klauzulę arbitrażową lub wymagają zrzeczenia się praw konsumenta.
  4. Piccolo twierdził, że klauzula była tak niesprawiedliwa, że zakazywałaby wszelkich działań prawnych przeciwko jakimkolwiek podmiotom stowarzyszonym z Disneyem praktycznie na zawsze.
  5. Powód twierdził, że Disney w istocie stara się uniemożliwić swoim 150 milionom subskrybentów Disney+ kiedykolwiek wnieść sprawę o bezprawną śmierć przeciwko niej przed ławą przysięgłych, nawet jeśli fakty sprawy nie mają nic wspólnego z Disney+ i że klauzula arbitrażowa była niewykonalna, ponieważ jest zbyt szeroka i ogólnikowa.

 

Chcemy czy też nie, niektóre fakty mówią same za siebie, ale musimy wziąć pod uwagę, że w stanach mamy do czynienia z precedensem, który kształtuje nam linię orzeczniczą i wiele wyroków – w związku z tym Disney popierało argumenty, że klauzula arbitrażowa była ważna i obowiązująca (np. w 2020 roku, Sąd Apelacyjny Czwartego Okręgu oddalił pozew zbiorowy przeciwko AT&T, który dotyczył podobnych kwestii).

 

Disney twierdził, że zakup biletów przez Wdowca do EPCOT w 2023 roku potwierdził zgodę na warunki użytkowania zawierające klauzulę arbitrażową oraz, że logując się na stronę w 2023 roku, powód zaakceptował warunki użytkowania, w tym klauzulę arbitrażową, co oznaczało, że zaakceptował zobowiązanie do arbitrażu wszelkich sporów związanych z Disneyem.

 

W wielu w mediach opisywano stanowisko Disneya jako argument, że każdy, kto zapisze się na konto Disney+, nawet na darmowy okres próbny, który nie zostanie przedłużony po jego zakończeniu, na zawsze zrzeknie się prawa do procesu przed ławą przysięgłych, w jakiejkolwiek przyszłej sprawie związanej z Disneyem lub jego podmiotami stowarzyszonymi i zgodzi się na arbitraż wszelkich sporów niezależnie od tego, jak bardzo są one związane lub niezwiązane z usługą streamingową Disney+, w tym w sprawach dotyczących obrażeń ciała i śmierci z winy osób trzecich.

 

Co dalej?

Nie da się ukryć, że Internet ma ogromną moc, a reakcja społeczna była nacechowana… dość negatywnie. Disney zdecydował się wycofać z żądania arbitrażu, co miało pokazać firmę jako przyjazną i bliską ludziom, która nie chce pogorszyć sytuacji. Cytując Disneya:

„W Disneyu staramy się stawiać człowieczeństwo na pierwszym miejscu we wszystkich naszych działaniach i decyzjach. W związku z tak wyjątkowymi okolicznościami, jakie miały miejsce w tej sprawie, uważamy, że sytuacja wymaga wrażliwego podejścia, aby przyspieszyć rozwiązanie dla rodziny, która doświadczyła tak bolesnej straty. W związku z tym postanowiliśmy zrezygnować z prawa do arbitrażu i pozwolić, aby sprawa była rozpatrzona przez sąd.”

 

W rezultacie, Piccolo będzie teraz mógł kontynuować swój proces przeciwko Disneyowi w sądzie stanowym na Florydzie. Pozew domaga się odszkodowania w wysokości co najmniej 50 000 dolarów zgodnie z przepisami prawa Florydy dotyczącymi bezprawnej śmierci (choć kwota ta stanowi minimalną wartość, o jaką mogą się starać). Dodatkowo, powód domaga się odszkodowania m.in. za utratę dochodów oraz koszty leczenia i pogrzebu. To jednak nie oznacza, że firma nie spróbuje ponownie użyć strategii arbitrażu w innym przypadku. Disney podkreślił, że rezygnuje z prawa do arbitrażu jedynie w tej konkretnej sprawie.

 

A na rozstrzygnięcie tego procesu poczekamy zapewne… kilka lat.

 

 

____________________________________

Dziękuję, że przeczytałeś do końca 🙂
Do następnego!
Katarzyna Baryn